Pakujesz walizkę przed wyjazdem na Padel Camp i nie wiesz, co wziąć? Spokojnie — ten poradnik rozwieje wszystkie wątpliwości. Zebraliśmy listę rzeczy, bez których na korcie będzie ciężej, oraz tych, które zrobią Twój wyjazd o wiele wygodniejszym. Sprawdziliśmy też, co sami gracze i organizatorzy campów polecają zabrać ze sobą.

1. Buty do padla — absolutna podstawa
To najważniejsza rzecz na całej liście. Padel to sport o specyficznych wymaganiach ruchowych — ciągłe zmiany kierunku, gwałtowne zatrzymania, obroty, wyskoki. Zwykłe buty do biegania czy tenisa po prostu tu nie wystarczą — i to nie tylko kwestia komfortu, ale bezpieczeństwa.
Buty do padla mają podeszwę w jodełkę (ang. herringbone), która zapewnia optymalną przyczepność na kortach ze sztucznej trawy posypanej piaskiem kwarcowym — takich, na których rozgrywane są niemal wszystkie turnieje i campy. Taka podeszwa trzyma mocno podczas startu i pozwala na kontrolowany poślizg przy zatrzymaniu, co chroni kolana i stawy skokowe przed przeciążeniem.
Buty powinny też mieć dobrą amortyzację (szczególnie w pięcie — smecze to chleb powszedni padlisty), stabilizację śródstopia i wentylację, bo grasz na słońcu przez kilka godzin dziennie.
Nie masz butów do padla? Na campie możesz pożyczyć, ale to trochę jak granie cudzą rakietką — dasz radę, ale komfort i pewność ruchów będą zdecydowanie mniejsze. Jeśli planujesz grać regularnie, warto zainwestować przed wyjazdem.
2. Rakietka do padla — swoja to jednak lepsza
Rakieta to drugi kluczowy element ekwipunku. Dobra wiadomość: na każdym Padel Campie z Rakiety Camps rakietki są do wypożyczenia, więc nie musisz mieć własnej, żeby pojechać. Zła wiadomość: gra cudzą rakietką, często ciężką albo o innym balansie niż jesteś przyzwyczajony, po prostu ogranicza Twoje możliwości.
Jeśli grasz już jakiś czas i masz swoją rakietkę — zabierz ją. Jeśli dopiero zaczynasz, możesz śmiało polegać na sprzęcie campowym na pierwsze wyjazdy. Warto też zabrać 2–3 overgrify (owijalki na rękojeść), bo po intensywnym treningu grip robi się ślizgający i warto go wymienić między sesjami.

3. Czapka z daszkiem — nie opcjonalna
Gra na słońcu przez 3–4 godziny dziennie to nie żarty, zwłaszcza w Alicante czy innych śródziemnomorskich destynacjach. Czapka z daszkiem to absolutne must-have — chroni oczy podczas gry, zmniejsza olśnienie i pomaga utrzymać koncentrację. Wiele kortów jest odkrytych, więc słońce bije z pełną siłą nawet w godzinach porannych.
Wybierz czapkę z lekkiego, przewiewnego materiału. Na campie wygląd schodzi na drugi plan — liczy się funkcjonalność.
4. Okulary przeciwsłoneczne — do gry i na sjestę
Okulary sprawdzają się zarówno podczas treningu (część graczy gra w okularach z kontrastowymi szkłami), jak i na czas odpoczynku przy basenie. Jeśli grasz w soczewkach, pomyśl też o zapasowych — wyjazd trwa kilka dni i lepiej mieć opcję awaryjną.
5. Bidon — i to porządny
Nawodnienie podczas campu to priorytet. Grasz intensywnie, jest gorąco, pocisz się — a odwodnienie potrafi uderzyć szybciej niż myślisz. Zamiast kupować wodę w butelkach plastikowych przez cały wyjazd, zabierz bidon o pojemności minimum 750 ml, najlepiej z możliwością izolacji termicznej (zimna woda przez cały ranek to coś bezcennego).
Dobrym uzupełnieniem są tabletki elektrolitowe — nie są drogie, a skutecznie uzupełniają minerały utracone z potem podczas treningu.

6. Torba sportowa lub plecak — z głową spakowana
Do campu nie potrzebujesz wielkiej walizki kortowej. Wystarczy torba sportowa lub plecak, który pomieści rakietkę (lub jej pokrowiec), buty, ręcznik i akcesoria. Ważne, żeby miał oddzielną kieszeń na mokre rzeczy — bo po każdym treningu coś mokrego na pewno się pojawi.
Jeśli lecisz samolotem i planujesz zabrać rakietkę jako bagaż podręczny, sprawdź wymiary przed wyjazdem — większość rakietek mieści się w standardowym kabinowym.
7. Strój sportowy — kilka zmian obowiązkowo
Trenujecie dwa razy dziennie. Jeden strój nie wystarczy. Zabierz minimum 3–4 komplety — koszulka, spodenki lub spódniczka tenisowa (obie opcje są popularne wśród kobiet). Postaw na tkaniny szybkoschnące i odprowadzające wilgoć. Unikaj bawełny — na treningu kleją się do ciała i nie odprowadzają potu.
Poza tym warto mieć ze sobą:
- Bluzkę z długim rękawem lub lekką kurtkę — poranki w Alicante mogą być chłodniejsze, niż się spodziewasz
- Skarpety sportowe — przynajmniej 3–4 pary, z dobrym amortyzowaniem pięty
- Strój kąpielowy — basen to stały element każdego campu i najlepszy sposób na regenerację nóg po treningu
8. Ochrona przeciwsłoneczna — krem SPF 30 lub wyższy
Brzmi banalnie, ale to jeden z najczęstszych błędów uczestników campów. Kilka dni gry na słońcu bez kremu = spalone barki i ból, który psuje resztę wyjazdu. Zabierz krem SPF 30 lub wyższy, aplikuj przed każdym treningiem i uzupełniaj w przerwie.
9. Mały zestaw pierwszej pomocy
Nie chodzi o apteczkę chirurga — wystarczy kilka plastrów na pęcherze, bandaż elastyczny, tabletki przeciwbólowe i spray na stłuczenia. Padel to sport, kontuzje się zdarzają, a dostęp do apteki w obcym kraju nie zawsze jest oczywisty.

10. Dobry nastrój i otwartość — tego nie spakujesz, ale musisz mieć
Serio. Padel Camp to nie tylko sport — to też ludzie, rozmowy, nowe znajomości i wspólne wieczory. Przyjeżdżają tu osoby z różnych środowisk, różnych poziomów i różnych miast. Otwartość na nowych ludzi sprawia, że wyjazd zapamiętuje się na lata.
Szybka lista rzeczy do spakowania
- ✅ Buty do padla (własne — obowiązkowo)
- ✅ Rakietka (własna lub do wypożyczenia na miejscu)
- ✅ Overgrify 2–3 szt.
- ✅ Czapka z daszkiem
- ✅ Okulary przeciwsłoneczne
- ✅ Bidon 750 ml+
- ✅ Tabletki elektrolitowe
- ✅ Torba sportowa / plecak
- ✅ 3–4 komplety stroju sportowego
- ✅ Strój kąpielowy
- ✅ Bluza / kurtka na chłodniejsze poranki
- ✅ Skarpety sportowe (3–4 pary)
- ✅ Krem SPF 30+
- ✅ Mała apteczka (plastry, bandaż, tabletki)
- ✅ Ręcznik (na basen i kort)
Masz już wszystko spakowane? Sprawdź nasze najbliższe terminy campów i dołącz do kolejnej grupy. Miejsca rozchodzą się szybko!

